Grube, trójkątne kredki, które same układają paluszki dziecka we właściwym chwycie - dlatego polecają je też terapeuci. Solidna cedrowa oprawka wytrzymuje upadki, a miękki rdzeń kładzie intensywny kolor bez naciskania całym ciałem. Rosną razem z dzieckiem: od pierwszych bazgrołów po przedszkolne rysunki.
Na co uważać: Wymagają grubszej temperówki, zwykła szkolna nie pasuje
Małe, pulchne kredki woskowe dla najmłodszych - krótkie i grube, żeby same wpadały w piąstkę. Robione z wosku pszczelego, roślinnej stearyny i mineralnych pigmentów, bez ropopochodnych dodatków i typowych alergenów. Dla rodziców, którzy chcą, żeby pierwsza kredka dziecka była naprawdę naturalna, a przy tym tania.
Pierwsze prawdziwe malowanie - palcami, dłonią, bez pędzla. Gęste farby SES dobrze kryją papier, dają mocne kolory i, co najważniejsze dla rodzica, łatwo schodzą ze skóry i spierają się z ubrań. Duże pojemniki 150 ml wystarczą na mnóstwo popołudniowych dzieł. Najlepiej zabezpieczyć blat i ubranko.
Na co uważać: Malowanie palcami to zawsze trochę bałaganu - lepiej zabezpieczyć stół
Niemieckie bloczki z czystego wosku pszczelego, ulubione w pedagogice waldorfskiej. Płaski kształt sprawia, że maluch chwyta je całą rączką i od razu kładzie soczystą plamę koloru - bez frustracji, że nic nie wychodzi. Bokiem maluje tło, narożnikiem rysuje kontur. Solidne, naturalne, kupowane raz na długo.
Na co uważać: Wosk potrafi zostawić tłustszy ślad na ubraniu
Sprytny pomysł hiszpańskiej marki Apli: farba schowana w grubej kredce. Dziecko maluje jak kredką, a dostaje efekt farby - bez wody, pędzla i rozlanych słoiczków. Szybko schnie, nie brudzi rączek i nadaje się na wyjazd. Można rysować na sucho albo rozmyć ślad wilgotnym palcem i zrobić z tego prawdziwe malowanie.
Na co uważać: Mniejsza wydajność niż zwykłe farby w słoiczku
Bezpieczne, zmywalne farby do malowania palcami dla maluchów (1–2 lata), świetna sensoryka, atestowane do kontaktu z ustami; brudzą i wymagają stałego nadzoru.